"Dziewczyna, Która Kochała Toma Gordona" (2013 - Albatros) [Książka] - Stephen King


Po zmianie wydawnictwa powieść ta, doczekała się w naszym kraju, swojej premiery w twardej oprawie. Z tej też okazji okraszono ją nową grafiką okładkową, na podobnym poziomie, co wcześniejsze wydanie. Sama książka zachowuje walory serii wydawniczej, w ramach której się ukazała.


Z okładki:

Opętana manią wycieczek matka zabiera dziewięcioletnią Trishe i jej starszego brata do parku narodowego w masywie Gór Białych. Zajęta kłótnią z synem, nie zauważa, gdy dziewczynka schodzi z wyznaczonego szlaku i gubi się w gęstym lesie. Trisha próbuje opanować panikę, myśleć racjonalnie. Niestety, każdy kolejny krok coraz bardziej oddala ją od cywilizacji. Weekendowy spacer zmienia się w trwającą wiele dni samotną wędrówkę przez pełen zagrożeń las, podczas której Trisha racjonuje sobie żywność i pociesza się, słuchając transmisji radiowych z meczów baseballowych ze słynnym miotaczem Red Soxów, Tomem Gordonem, w którym się podkochuje. Głód, pragnienie, strach przed nieuniknioną - jak wydawałoby się - śmiercią, wywołują u niej halucynacje. Spotyka w nich przyjaciół i członków rodziny, a nawet samego Toma. Przerażona dziewczynka zaczyna w końcu wierzyć, że jej przeznaczeniem jest pokonanie Boga Zagubionych, tropiącego ją w postaci zmutowanych zwierząt...


Dedykacja:

Książkę tę poświęcam mojemu synowi Owenowi, który w końcu nauczył mnie o baseballu o wiele więcej, niż ja nauczyłem jego.





Tytuł oryginału: The Girl Who Loved Tom Gordon
Rok premiery oryginału: 1999
Rok premiery w Polsce: 1999

Numer wydania w Polsce: IV
Rok wydania: 2013
Wydawca: Albatros
Tłumaczenie: Krzysztof Sokołowski
Ilustracja na okładce: chaoss/Shutterstock
Liczba stron: 304

Oprawa: Twarda
Format: 125mm x 195mm
ISBN: 978-83-7885-620-7
Cena: 35,80


Wszystkie polskie wydania tej książki: ▼▲
Książka powiązana z tą pozycją: ▼▲

2 komentarze:

  1. Okładka bardziej pasuje do Doktor Sen, skusiłbym się ale mam misiową Pruszyńskiego;) Ciekawe kiedy wznowią To i Bastion.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja strasznie narzekałem na okładkę z misiem, podobnie jak na te pniaki z Prószyńskiego, ale jak widzę nową, to się cieszę, że nim ukazało się z tragiczną, było tylko z kiepską.
    Samej powieści nie lubię, ale mam 1st US i pup-upa i to jest jakiś kosmos porównując ze sobą te wszystkie wydania.

    OdpowiedzUsuń